Jesteś potrzebny innym. Kliknij na "Dołącz do grona modlących" i poznaj zasady Modlitwy Wstawienniczej. Przemyśl, zapragnij i odpowiedzialnie podejmij posługę modlitewną. Aktualnie modli się z nami 510 osób :). Zapraszamy.

__________________________________________

__________________________________________

20.12.2014

Solo Dios basta…

     Bóg sam wystarczy… :) :) :)
   Święta, z którą przeżywamy w Kościele tegoroczny Adwent,  umierała mając na ustach słowa : Jestem Córką Kościoła… jej nauczanie pozostanie na zawsze aktualne,  realizowała je w „drodze”,  w kluczu przyjaźni, na ”uniwersytecie życia” …

 Kiedy Teresa mówiła, w słuchających rodził się głód Boga, pragnienie wody żywej…

…nauczanie modlitwy kierowała do  szerokiego grona osób… począwszy od własnego ojca don Alonza /gdy owdowiał przyjął święcenia kapłańskie/ „ świętego szlachcica”,  przyjaciółki doni Guiomar de Ulloa / wdowy wychowującej trójkę dzieci/, świeckiego współpracownika Antoniego Gaytan /ojca rodziny/, swojego brata Wawrzyńca, przyszłego biskupa portugalskiej rodziny królewskiej, don Teutonia de Braganza, dziewczynek  wstępujących do Karmelu… zakonnic, zakonników… do wszystkich, do całego Kościoła… a jej nauczanie modlitwy było proste i zwyczajne... piękne…:)

  Gdy papież Paweł VI ogłaszał św. Teresę /1515 – 1582/ doktorem Kościoła /1970r./ przedstawił ją przede wszystkim jako nauczyciela modlitwy współczesnego człowieka… dobrze jest pamiętać, że w świecie ducha aktualność mierzona jest wagą i trwałością spraw, a nie upływającym czasem… ożywiające i porywające  bogactwo doktryny świętej Teresy mobilizuje do odpowiedzi… Jej nauczanie wykazuje wielką zbieżność z tematyką i kryzysem modlitwy jakie możemy obserwować obecnie…

  W czasie Adwentu krocząc razem ze  świętą Teresą od Jezusa możemy poszukiwać odpowiedzi na pytanie: czym jest modlitwa i jak powinna być ona praktykowana…Teresa nie sformułowała abstrakcyjnej teorii…Teresa rozumie modlitwę tak, jak ją przeżywa… dzieli się swoim doświadczeniem… albo raczej naprowadza na nie, rozbudza je u czytającego jej pisma… opowiadając swoje życie rozpala serce człowieka…

  Życie w każdym swoim wymiarze, a nade wszystko życie modlitwy, wymaga cierpliwości.  Opisując w najmniejszych szczegółach  swoje doświadczenia  Święta uczy czytelnika , także tej  koniecznej , jakże przepięknej cechy… czyli cierpliwości :) :) :)

  Nim zagłębimy się w dalsze słowa Św. Elżbiety na temat modlitwy, kliknijmy poniższe słowa, wsłuchajmy się, a może zaśpiewajmy: 
           Solo Dios basta… Bóg sam wystarczy… :) :) :)

19.12.2014

Jeśli ogień we mnie, to ogień Miłości. Proszę Panie.



   Chcę płonąć i ogrzewać swoim płomieniem,
 a nie parzyć.

    Piątek, 19 grudnia.
 Dobrego wieczoru, Siostro i Bracie!
Zatrzymaj się na chwilę…

  Jeśli płonąć ogniem, to częściej, przynajmniej w moim przypadku, ogniem zagniewania, zwłaszcza, gdy tak wszystko się plącze i jakiś węzeł gordyjski  zaczyna się tworzyć. Węzeł  z mojego gniewu, który staram się powstrzymywać i emocji, których staram się nie okazywać. Więc na razie płonę wewnętrznie i tylko patrzeć, jak wybuch nastąpi. Panie Boże, ratuj!
    
     Słowa Świętego Ojca Pio na dziś… Niech ogień Bożej miłości nas pochłonie!

       „O Boże Dziecię! Twoja delikatność podbija moje serce, ujęła mnie też Twoja miłość. Pozwól, aby w zetknięciu z Twoim ogniem moja dusza rozpływała się z miłości, a Twój ogień mnie pochłaniał, spalał, obrócił w popiół tutaj, u Twoich stóp i pozostawił roztopionego z miłości i sławiącego Twoją dobroć i Twoją miłość”.
(Epist.IV,s.871.Tł.o.S.Kafel).
   
  Trudne są dla mnie słowa Ojca Pio przeznaczone na ten dzień grudniowy. Dziewiętnasty.
Cóż mi pozostaje? Uchwycę się słowa pozwól.

Adwentowy wieczór z Rodziną… Modlitwy Wstawienniczej…

 „Rodzina jest niezbędnym dobrem ludzkości”  (Benedykt XVI)




  W mojej Parafii po Mszy roratniej, każdego dnia 10 chętnych osób może zabrać  na jedną dobę do swojej rodziny,  ikonę Świętej Rodziny, aby w rodzinie pomodlić się wspólnie, powierzyć siebie i rodziny całej parafii pod opiekę Świętej Rodziny,  podziękować za otrzymane łaski, poprosić o pomoc …

  Dzielić się dobrem... :)  inicjatywa godna naśladowania, bo wiemy na jakie niszczące  kryzysy jest narażona rodzina obecnie … 

   
  Z inicjatywy i w opracowaniu Elżbiety przedstawiamy naszą propozycję Adwentowego wieczoru w inicjatywie Modlitwy Wstawienniczej.
 Zachęcamy wszystkich modlących się w naszej inicjatywie,  jak też wszystkich czytelników naszej strony, do duchowej, wspólnotowej jedności na modlitwie.  Tym dniem, wieczorem naszej modlitwy niech będzie niedziela 21.12.2014r. Jeśli znajdziemy czas wieczorem, to zapraszamy na znaną już nam godzinę 21.30.  Aneta i Sławek
 
  Oto, jak tę chwilę modlitwy widzi i proponuje Ela.


   Usiądźmy wspólnie do modlitwy  wieczorem, albo w innym czasie… kiedy jest możliwość :) … wtedy zamiast adwentowego wieczoru z naszą Rodzinką Modlitwy Wstawienniczej będziemy mieli dzień :) a może dłuższy wieczór na wspólnej modlitwie, skoro w każdej godzinie ktoś będzie się modlił :)
  Zaprośmy koniecznie, jeśli się da,  nasze Rodziny…:)  dajmy sobie wspólnie takie adwentowe spotkanie… to zaledwie kilkanaście minut wołania do Nieba :)… jakże potrzebnego…:) :)…jakże pięknego , bo w Rodzinie… i do spotkania w modlitwie :) :) :)
Ogarnijmy modlitwą członków naszych rodzin:  :)

Modlitwa rodziców za dzieci
  Tobie, Boże, dawco życia, polecamy nasze dzieci, które są naszą dumą i radością. Prosimy Cię, Panie, aby nigdy nie straciły łaski wiary, którą wlałeś w ich serca na Chrzcie Świętym. Niech z Twoją pomocą ją rozwijają. Niech nauka nie oddali ich od Ciebie, ale niech będzie dla nich poszukiwaniem prawdy i zdobywaniem odpowiednich umiejętności, by mogły uczciwie zarabiać na życie i swoją pracą dobrze służyć innym ludziom.

18.12.2014

Chrześcijaństwo to nie frajerstwo

   Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię … bo chrześcijaństwo to nie frajerstwo
:) :) :)

Kiedy  szukałam w necie obrazka  do poprzedniego wpisu opowiadającego historię szopki , natrafiłam na pewne świadectwo… z mocą wpisujące się w tegoroczny Adwent  :) … pomyślałam , że warto się nim podzielić…
 … wielu z nas zapewne  dowiedziało się  już, że  tegoroczny Adwent rozpoczął nowy rok , którego myślą przewodnią jest zachęta „Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię”…  


 …a Ewangelia to Jezus …:)  Żył dwa tysiące lat temu …urodził się w Betlejem, być może w jednej z  grot jakie możemy tam odnaleźć  … miliony przybywają tam, aby ucałować gwiazdę symbolizującą miejsce narodzin Jezusa Chrystusa... oddają hołd Bogu żyjącemu na wieki … skąd wiemy , że żyje bo sam powiedział ..:)… ale są też świadkowie Jezusa Chrystusa…
  I chociaż minęło tyle lat, to pewnego dnia ktoś mówi, że ma relację z Jezusem… że Kościół ustanowiony przez Jezusa Chrystusa głosząc swoje nauki rozwiązuje problemy tego człowieka… co więcej człowiek ten to osoba publiczna, znana, nie wstydzi się wiary i składa świadectwo całym swoim życiem, porządkowanym i przemienianym… owszem osobistym wysiłkiem , ale nade wszystko Bożą łaską…bo człowiek nie potrafi tak po prostu o własnych siłach…:) … Bóg może obdarowywać łaskami ponieważ jest Bogiem żyjącym, kochającym i troszczącym się o każdego człowieka jak najlepszy ojciec o dziecko… nawet jeśli człowiek nie zauważa, jak jest obdarowywany…:)

 …oto kilka fragmentów w streszczeniu, a link  do całego świadectwa  na końcu tekstu…  warto przeczytać, a czyta się z zapartym tchem… jest to świadectwo znanego reżysera filmowego :) :) :)… człowieka który … powiedział całkiem serio…że chrześcijaństwo to nie frajerstwo… :)… ma powody, aby tak twierdzić :)…potrafi to stwierdzenie uzasadnić ..:)… chce się dzielić otrzymanym skarbem wiary i bliskości Boga... :) :) :)…

17.12.2014

Z O. Św. Pio w Adwent.cz. 21 O serce czyste i mężne również.



  O czas dla serca...


  Środa, 17 grudnia.
 Dobrego wieczoru, Siostro i Bracie!
Zatrzymaj się na chwilę…
   
  
Obowiązki mnie pokonały! We wtorek nie napisałam ani jednego słowa. Jestem znużona wywiązywaniem się ze wszystkiego. Sens ma to może mały, ale o grosz w kieszeni trzeba się też troszczyć, nawet jeśli ta praca nie zapewnia go w obfitości....
  Tak się troszczyłam o te „grosze” i wykonywałam obowiązki, że o sercu już pomyśleć nie zdążyłam. Teraz przysiadłam i odczytuję takie słowa Świętego, które Wam przekazuję.
  I płakać mi się chce, choć rzadko się wzruszam, bo tak mnie ukształtowano. Panować, panować…nad emocjami.

Słowa Świętego Ojca Pio na dziś…Wołanie o serce właściwie ukształtowane.
      
 „Śmiało, trzeba troskliwie dbać o serce właściwie ukształtowane i nie trzeba oszczędzać na tym, co może być pożyteczne dla jego szczęścia. Wprawdzie w każdym czasie, czyli w każdym wieku, można i powinno się to robić, jednak czas, w którym żyjesz, najbardziej się do tego nadaje”.
                                               (Epist.III,s.418.Tł.o.S.Kafel).

Nawracanie nawróconych....



  Wierzysz, kochasz, jesteś nawrócony?

Czy też budujesz swoją wiarę, stale i wciąż, nawracasz się każdego dnia.

Czy jesteś Chrystusowy?

  Przeżywamy Adwent. Wielu z nas jest po rekolekcjach, Sakramencie Pokuty....

 Jak odpowiesz na te pytania, co myślisz o sobie?

   

  Może pomoże Ci w daniu odpowiedzi, albo jej zmienieniu wysłuchanie bardzo życiowych słów Kapłana, które dzisiaj chcieliśmy polecić.
Bardzo konkretne i jasne słowa, które być może pomogą nam spojrzeć na siebie tak, jak powinniśmy, a nie tylko ciągle swoimi oczami.

 Bardzo zachęcamy do posłuchania tej nauki.

  Wiara rodzi się ze słuchania….. Ale tego słuchania Bożych Słów jest w nas teraz tak mało.
Jak więc jest z naszą Wiarą?

   http://gloria.tv/media/gtDbPYSPdRy

 Jeśli zaś chcesz poprosić o stworzenie na nowo, to kliknij również poniżej i za chwilę w dużym gronie prosić będziemy o to wspólnie.

    Aneta i Sławek 

16.12.2014

Ach ubogi żłobie, cóż ja widzę w tobie…? Droższy widok niż ma niebo w maleńkiej osobie...

 Symbolika miejsca narodzin Pana Jezusa jest związana z szopką bożonarodzeniową. 


  Powszechnie uznaje się, że twórcą szopki jest św. Franciszek… wystawił On w swojej pustelni  w Greccio  w 1223 roku, wraz z pobliskimi mieszkańcami, inscenizację wydarzeń związanych z narodzinami  Pana Jezusa i w ten sposób przyczynił się do rozpowszechnienia tradycji szopkarskiej,  jest nazywany jej ojcem, a Włochy ojczyzną szopkarstwa…

…jednak  szopka  pierwszy raz pojawiła się w Betlejem już w 330r.  Był to marmurowy żłóbek umieszczony w wykutej skalnej grocie. W miarę upływu czasu bożonarodzeniowe szopki przechodziły modyfikacje. Około roku 900  szopka wyglądała już bardzo podobnie do obecnie rozpowszechnionej… 


  Grocie nadano  kształt stajenki, a  w środku stanęły rzeźby Świętej Rodziny. Wreszcie tradycja dotarła z Betlejem do Rzymu, a  pierwsza rzymska szopka przy której papież celebrował wigilijną Mszę Świętą stanęła w Bazylice Matki Bożej Większej.

  W XVIII wieku nastąpił największy rozkwit tej wigilijnej tradycji. Wtedy szopki budowano z  wyjątkowym rozmachem : postacie wykonywano z wosku, terakoty, drewna, czy kamienia. Miały przeróżne kształty i misterne konstrukcje. Wiele tych małych dzieł sztuki zachowało się do dzisiaj i  można się nimi zachwycać we włoskich muzeach szopek.

  Zwyczaj bożonarodzeniowych żłóbków dotarł  do Polski już w XIII wieku . Tradycja szybko się przyjęła i zyskała ogromną popularność. Dziś w każdym kościele jest niezbędnym elementem bożonarodzeniowej dekoracji… ale także w niejednym domu… W kościele św. Andrzeja w Krakowie zachowały się figury z szopki z roku 1370 .
  W niektórych miejscowościach oraz mediach pojawiają się kontrowersyjne szopki odzwierciedlające np. wydarzenia polityczne lub poruszające kwestie obyczajowe.   W wielu  parafiach co roku organizowana jest tzw. żywa szopka. W stajence stoją prawdziwe zwierzęta, a aktorzy odgrywają rolę Maryi, św. Józefa i pasterzy. 


Obrazek obok pokazuje jeną z wielu  grot w Betlejem/ Betlejem znaczy dom chleba/… być może właśnie w takiej urodził się Zbawiciel świata, Jezus Chrystus... Wnętrze widniejącej na obrazku groty zostało przystosowane do celebrowania Mszy Świętej z udziałem pielgrzymów, turystów przybywających do Izraela, aby dotknąć ziemi po której stąpał Jezus Chrystus…

15.12.2014

Z Św. O. Pio w Adwent. cz.20. O wiarę, jak ziarnko gorczycy...



  
   Boże wlej w moje serce ufną Wiarę.

 Poniedziałek, 15 grudnia.
Dobrego wieczoru, Siostro i Bracie!
Zatrzymaj się na chwilę…

 Dziś słowa Świętego, które mówią o obawach i lękach przed miłością Pana Boga.
Bywa, że tak kurczowo trzymamy się tego, co sobie wyznaczyliśmy, że rozstanie się z tym „czymś” budzi nasze przerażenie. 
 U każdego będzie to co innego…
Jesteśmy tchórzami, którzy chcieliby w katolickiej wierze znaleźć bezpieczną przystań. Bezpieczną w sensie ziemskim.
  Ufna wiara w Boga jest gwarantem najważniejszego bezpieczeństwa - bezpieczeństwa naszego zbawienia. A jednak mamy obawy, by Panu Bogu ufać, choć bez mrugnięcia okiem potrafimy zaufać pierwszej lepszej obietnicy, choćby wyborczej…

„Obawa, że zginiesz w objęciach Boskiej dobroci, budzi większe zdziwienie niż lęk dziecka wtulonego w matczyne ramiona”.  
                                                                  (Epist.III,s.638.Tł.o.S.Kafel).

    Święty Ojcze Pio, proszę Cię, módl się za nami, byśmy dali się objąć Bożej dobroci! 

                                                                                            Agnieszka

Wiara góry przenosi … Przyjdź, Dziecię Jezus…



  Pewnego dnia Angelika miła, inteligentna uczennica klasy 4a przyszła do księdza proboszcza z prośbą, by pozwolił jej codziennie przyjmować Komunię Świętą/ wówczas dzieci musiały mieć zgodę księdza proboszcza na częste przyjmowanie Ciała Chrystusa/. Prosiła argumentując, że w te dni kiedy przystępuje do Komunii Świętej czuje się duchowo silniejsza niż zwykle. Skoro ma być przykładem dla innych /do czego zachęcał ją sam ksiądz proboszcz/ to potrzebna jej wielka moc i tę moc czerpie właśnie z przystępowania do sakramentu...

   Ksiądz proboszcz dał Angelice zgodę, ale nie bez obaw…

  Działo się to w jednej z niewielkich węgierskich miejscowości, liczącej niespełna 1500 mieszkańców. Panna Gertruda  „ambitna” nauczycielka/ czasów komunistycznych/  postanowiła wydrzeć z serc dzieci wiarę w Jezusa Chrystusa. Kiedy dowiedziała się o tym co postanowiła Angelika, zaczęła obniżać dziewczynce stopnie, nie szczędząc przy tym złośliwych uwag.  Od postanowienia Angeliki jakby piekło rozgorzało w klasie 4a …

  Zatroskany ksiądz proboszcz, któregoś  dnia zapytał Angelikę: „Czy to nie jest ponad twoje siły?”

  „Ależ nie księże proboszczu! Pan Jezus cierpiał wiele więcej…pluli na Niego… Mnie to jeszcze nie spotkało! – odpowiedziała Angelika…

   Kapłan był zdumiony męstwem dziewczynki, która nigdy się nie skarżyła. Jednak jej koleżanki z płaczem niejednokrotnie opowiadały księdzu proboszczowi co się dzieje na lekcjach.

  Kilka dni przed Bożym Narodzeniem, a konkretnie 17 grudnia , panna Gertruda podjęła z klasą okrutną grę. Celem było skończyć raz na zawsze z „przesądami”… Jak zwykle zaatakowała najpierw Angelikę mówiąc:

14.12.2014

Z Św. O. Pio w Adwent cz. 19 Panie dodaj mi skrzydeł


   
Chcę patrzeć w Niebo. Święcić Twój dzień Panie Boże.

Niedziela, 14 grudnia.
Dobrego dnia, Siostro i Bracie!
Zatrzymaj się na chwilę…
   
    
 Gdy się zatrzymuję, często temu „stop” towarzyszy jakaś refleksja, obietnica poprawy, dobra chęć, by zacząć od dziś - ale już inaczej.
  No i pięknie rozpoczęłam niedzielę, Dzień Pański. Dźwięk budzika o szóstej, pobudka z przykrym uczuciem, że mam tyle obowiązków niewykonanych…i znowu zostałam z tym na niedzielę, choć wielokrotnie obiecywałam, że NIGDY już nie ukradnę Panu Bogu tego, co Jego.  Spoglądam do książki poświęconej Ojcu Pio. 

 Pod datą 14 grudnia zapisane są następujące słowa Świętego.
„Kto się przywiązuje do ziemi, do niej zostanie przywiązany. Lepiej jest odrywać się od niej stopniowo, aniżeli od razu, całkowicie.  
Myślmy ciągle o niebie”.