Jesteś potrzebny innym. Kliknij na "Dołącz do grona modlących" i poznaj zasady Modlitwy Wstawienniczej. Przemyśl, zapragnij i odpowiedzialnie podejmij posługę modlitewną. Aktualnie modli się z nami 541 osób :). Zapraszamy.

__________________________________________

__________________________________________

07.07.2015

Nowenna do Matki Bożej z Góry Karmel. Szkaplerznej.


   16 lipca będziemy obchodzić Święto Matki Bożej Szkaplerznej.  
   Od dzisiaj, 7 lipca, rozpoczyna się nowenna  do Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel.
  
  
   W Inicjatywie Modlitwy Wstawienniczej posługujemy modlitwą, wspierając przesyłane do nas intencje.
   Nasza strona jest poświęcona ludzkim relacjom z Panem Bogiem, czyli naszej wierze i modlitwie.
 Chcielibyśmy zaproponować wszystkim, którzy zechcą,  poza swoją modlitwą,  włączyć się w odmawianie nowenny, właśnie w przesyłanych intencjach, lub też uczynią w tych dniach Nowennę tą główną modlitwą wsparcia.
   Proponujemy więc i zachęcamy do odnawiania w tych dniach nowenny do Matki Bożej z Góry Karmel.
  Poniżej podajemy link do Nowenny.
    Z Wiarą oddajmy Chwałę Panu Bogu i Cześć Maryi. Podejmijmy modlitwę proponowaną Nowenną.
                                                  Aneta, Elżbieta i Sławek
  Oto link:

 A w ukryciu kolejne materiały poświęcone Nowennie.

06.07.2015

RÓŻANIEC


 W małej izdebce, tuż obok łóżka,
Z różańcem w ręku klęczy staruszka
Czemuż to babciu mówisz pacierze?
Bo ja w ich siłę naprawdę wierzę.
Wierzę, że te małe paciorki z dębiny
Moc mają ogromną, odpuszczają winy
Gdy zawiodą lekarze, gdy znikąd pomocy
Ja,grzesznik niegodny, korzystam z ich mocy Pierwsza dziesiątka jest za papieża
Niech nami kieruje, Bogu powierza.
Druga w intencji całego Kościoła
Modlitwą silny wszystkiemu podoła.
Trzecia za męża, co zmarł i już w niebie
A może w czyśćcu, lub większej potrzebie
Czwartą odmawiam w intencji syna...
Przy tych słowach staruszka płakać zaczyna
Był dobry chłopak, lecz od ojca pogrzebu
Odwrócił się od Boga, złorzeczył niebu
Nie rozumiał, że Bóg w swojej miłości
Dał wolną wolę dla całej ludzkości.
Zaś człowiek dar ten bezcenny i hojny
Zamienił na chciwości, wyzysk i wojny

05.07.2015

Skąd On to ma?

 

  W czytaniach liturgicznych na dzisiejszą niedzielę, Kościół wprowadza nas w tajemnicę wolności i odpowiedzialności wobec objawienia się Miłości Bożej i płynącej z niej łaski wiary.

   Jednym z najistotniejszych elementów charakteryzujących naturę misji Jezusa jest Jego całkowite podporządkowanie się woli Ojca w mocy Ducha Świętego. Od pierwszego momentu, kiedy 

  Duch Święty zstąpił na Maryję i moc Najwyższego ją osłoniła (por. Łk 1, 34) wcielone, jednorodzone Słowo Ojca realizuje odwieczny plan zbawienia tych, którzy zostali stworzeni na boże podobieństwo i których – przez swoje wywyższenie na krzyżu – wyniesie Ono do godności dzieci Bożych. Św. Jan w Prologu swojej Ewangelii pisze o Słowie, że „Przyszło do swojej własności, a swoi Go nie przyjęli” (J 1, 11). Właśnie ten bolesny aspekt zbawczej misji Jezusa, który jest jednym z wymiarów Jego walki z „władcą tego świata” jest tematem dzisiejszej Ewangelii. 


  Duch Święty zaprowadził Jezusa do ”rodzinnego miasta”, Nazaretu. Już samo to powinno wprowadzić Pana w dobry nastrój. W odróżnieniu od innych miejsc, w których nauczał tu, gdzie dorastał wraz z rówieśnikami, uczęszczał do synagogi na modlitwy i nauki Prawa, uczył się rzemiosła cieśli od ziemskiego ojca św. Józefa i ciężko pracował na swoje utrzymanie; gdzie mieszkał jego klan będący oparciem i punktem odniesienia dla określenia tożsamości każdego Żyda, powinien wreszcie poczuć się akceptowanym w swojej nie do końca zrozumiałej przez pobratymców misji pełnienia woli Ojca Niebieskiego poprzez ustanowienie Jego Królestwa na Ziemi.

04.07.2015

Księga Wyjścia 34 Odnowienie Przymierza

Bóg jest Bogiem Miłosierdzia i przebaczenia. Modlitwa wstawiennicza Mojżesza odniosła oczekiwany skutek. Pan Bóg przebaczył przewinienia narodu żydowskiego... mało tego, zawarł z nim ponowne Przymierze.

 Mojżesz przebywa na górze Synaj. Rozmawia z Panem Bogiem i spisuje Przykazania, które sam Bóg mu przekazuje.

Kiedy schodzi z tablicami z Góry. Jego oblicze lśni...

 Chyba nie ma się co dziwić... każdy kto przebywałby twarzą w twarz z Bogiem lśniłby na odległość - Radością, miłością, szczęściem, pokojem, pięknem wewnętrznym... To jest to wszystko, czego człowiek może doświadczyć będąc blisko Boga.
  Tak też wygląda każdy z nas, kto doświadczył  Boga w swoim życiu, kto żyje Nim.

  Kiedy oglądam jakieś młodzieżowe wydarzenia religijne, to od razu dostrzegam na tych twarzach, tę Bożą Radość. Ci młodzi ludzie są piękni Bogiem.

03.07.2015

Wyrwani z niewoli - Świadectwo Piotra i Jacka

  Może już niektórzy słyszeli to świadectwo młodego chłopaka, który został wyciągnięty z totalnego upadku, ale warto pochylić się nad nim jeszcze raz.
  Alkohol, narkotyki, pornografia, kradzieże, to wszystko w czym babrał się Piotr nim spotkał Jezusa na swojej drodze...

01.07.2015

Świętość łoża małżeńskiego

 Dzisiaj chcielibyśmy polecić Wam bardzo ciekawą audycję, której autorem jest dr Mieczysław Guzewicz, a tematem, który porusza, jest  "Świętość łoża małżeńskiego".

  Pomaga nam spojrzeć na małżeństwo z perspektywy wiary. W głęboki sposób dotyka tego, co nam może wydawać się nieistotne, a w rzeczywistości jest bardzo ważne dla prawidłowego budowania więzi małżeńskiej.

  Jak ważne jest funkcjonowanie łoża w małżeństwie, tej intymnej części naszego życia małżeńskiego, możemy usłyszeć właśnie w tej audycji.

"Świętość łoża małżeńskiego w bardzo dużym stopniu wpływa na świętość małżeńską."
dr M.Guzewicz

    Aneta i Sławek

http://www.radiomaryja.pl/multimedia/swietosc-loza-malzenskiego/

  I jeszcze chwila... z Biblią, Ojcem Świętym i świadectwem młodej, a już doświadczonej Małżonki. 
Oraz apel, aby w małżeństwie nie gadać tyle, ale się całować. :) :) ;)

30.06.2015

22. O modlitwie chrześcijańskiej słów kilka… kontynuacja :) … Jak Jezus uczy nas modlitwy…

  Trwamy w analizie modlitwy chrześcijańskiej według nauczania KKK. Przypomnieliśmy sobie już, że kontemplacja oblicza modlącego się Jezusa Chrystusa, wpatrywanie się w Pana i  wsłuchiwanie się w słowa, które wypowiada, gdy się modli, to uczenie się modlitwy przez obserwowanie.



  Nasz Pan się modli i to już jest dla nas szkoła modlitwy. Modlitwa Jezusa, jak i całe Jego życie, to wsłuchiwanie się w Ojca by wypełnić Jego świętą wolę. Szukamy więc w swoim życiu woli Boga, aby się wypełniła dla naszego zbawienia… :)

  Jednak Mistrz uczy nas modlitwy również w sposób bezpośredni. Wyobraźmy sobie, że stoimy w tłumie, który właśnie zgromadził się, bo Jezus będzie nauczał :)… Kiedy Jezus zwraca się do ludzi zaczyna od tego, co już wiedzą o modlitwie ze Starego Przymierza i dopiero później otwiera ich  na nowość, którą przynosi  Królestwo… dalej tę nowość wyjaśnia w przypowieściach. Natomiast do tych, którzy mają być nauczycielami modlitwy w Chrystusowym Kościele, czyli do swoich uczniów, Jezus  mówi wprost o Ojcu i o Duchu Świętym.

  Jako  najlepszy wychowawca, przyjmuje nas takimi jakimi jesteśmy, cierpliwie prowadzi  do modlitwy, a dalej do Ojca… jest to stopniowe nauczanie, a zanim przyjdą owoce, wiele musi się w człowieku oczyścić i uporządkować… bo takie są warunki do nawrócenia serca… :)

29.06.2015

O wiarę Jaira i uzdrowionej kobiety



  Przesyłam link do konferencji ojca Adama Szustaka na temat fragmentu Ewangelii, który był odczytany w minioną niedzielę - o cudownym uzdrowieniu/wskrzeszeniu córki Jaira i uzdrowieniu kobiety, która od 12 lat cierpiała na krwotok. Mk 5.21-43
  Wydaje mi się, że warto tej posłuchać. Może być to ważne dla nas, którzy modlimy się w wielu intencjach... Determinacja tej kobiety i ojca dziewczynki niech będą dla nas wzorem i zachętą.  
                                                                      Iwona 

 Po problemach z linkiem, chyba możemy już z konferencji korzystać. Zapraszamy.

                                                                                                              

28.06.2015

Wiara, miłość, nadzieja - zawierzenie


  
  Gdy wszystko idzie w naszym życiu ok.,  zachowujemy się tak, jakbyśmy nie potrzebowali Boga, nie ma Go w naszej codzienności, jest pustym hasłem. Dopiero problemy wytrącają nas z ustalonego rytmu, pokazują, że to, co było do tej pory dla nas najważniejsze w rzeczywistości takim nie jest, że do tej pory samowystarczalni, nie umiemy pomóc sobie albo komuś bliskiemu

  i wtedy przypominamy sobie o Bogu, kierujemy do Niego swoje myśli

  przychodzimy do Pana i prosimy, błagamy, wykłócamy się, żalimy, nie mówimy ładnych słówek, nie ubieramy myśli w wyszukane modlitwy… w swej bezradności jesteśmy szczerzy i autentyczni, nie mamy nic do stracenia… czasem zdarzają się "podpowiadacze", którzy twierdzą, że już nic nie pomoże, że na wszystko za późno…
nie traćmy wiary… bo to właśnie ta prosta, szczera wiara  ma moc…

  to nie Bóg uczynił śmierć, to nie On jest sprawcą zła, które nas dotyka, ale tylko On jest w stanie nas przed tym złem, śmiercią duchową obronić…

"Nie bój się, wierz tylko!"



 W Słowie Bożym na dzisiejszą niedzielę Kościół zaprasza nas do kontemplacji czynów Tego, którego nazywa „zwycięzcą śmierci, piekła i szatana” i zaprasza nas, abyśmy w tym Paschalnym zwycięstwie Zbawiciela uczestniczyli przez odnawianą nieustannie postawę wiary.

  Ewangelia św. Marka, która wprowadza nas w tę kontemplację otwiera się znajomą nam sceną. „Gdy Jezus przeprawił się z powrotem w łodzi na drugi brzeg, zebrał się wielki tłum wokół Niego, a On był jeszcze nad jeziorem” (Mk 5, 21). Sława Jezusa rozprzestrzenia się błyskawicznie. Jego niezwykłe znaki przyciągają coraz większe tłumy tak ciekawskich, jak również chorych, upatrujących w jego pomocy ostatnią, często dosłownie, szansę na uzdrowienie. Z takim właśnie nastawieniem stają przed Nauczycielem z Nazaretu główni bohaterowie dzisiejszej perykopy. W obu przypadkach punktem wyjścia jest ich tragiczna, beznadziejna z ludzkiego punktu widzenia sytuacja, która staje się okazją dla objawienia się nieskończonej potęgi Bożej miłości.

  Pierwszym postacią jest Jair, jeden z przełożonych synagogi, prawdopodobnie w Kafarnaum. Św. Marek opowiada, że właśnie tam Jezus nauczał, po powołaniu dwunastu apostołów, „jak ten, który ma władzę” (Mk 1, 23), oraz uwolnił człowieka z mocy ducha nieczystego. Pokonany demon zdradził wówczas, wbrew woli Zbawiciela, Jego prawdziwą tożsamość, mówiąc „Wiem kto jesteś: Święty Boży” (Mk 1, 24). Widocznie pokaz mocy Jezusa zrobił na Jairze ogromne wrażenie skoro, powodowany ojcowską miłością, padł do stóp Jezusa i błagał o ratunek dla córeczki. Musimy sobie uświadomić, że dla przełożonego synagogi, którego zadaniem było dbanie o przestrzeganie Prawa, taki gest oznaczał, najprawdopodobniej, w najlepszym razie utratę piastowanego stanowiska i środków do życia, w najgorszym zaś śmierć. Jezus bowiem, uzdrawiając właśnie w synagodze, w szabat, człowieka z uschłą ręką, stał się dla faryzeuszów i zwolenników Heroda bluźniercą i niebezpiecznym wichrzycielem, którego postanowili zamordować (por. Mk 3, 1-6).