Jesteś potrzebny innym. Kliknij na "Dołącz do grona modlących" i poznaj zasady Modlitwy Wstawienniczej. Przemyśl, zapragnij i odpowiedzialnie podejmij posługę modlitewną. Aktualnie modli się z nami 494 osoby. Zapraszamy.

__________________________________________

__________________________________________

24.10.2014

Tydzień misyjny



  Obchodzimy Tydzień misyjny. 
Napełniani ostatnimi dniami na stronie Modlitwy Wstawienniczej słowami o Eucharystii, otwórzmy nasze serca na tych którzy otworzyli swoje serca na potrzebujących tak chleba ducha, jak i chleba ciała i posługują w krajach misyjnych. Otwórzmy się na mieszkańców tych krajów.
    Chcielibyśmy przypomnieć teksty poświęcone sprawom misyjnym, jakie ukazały się już wcześniej na naszej stronie.
  Zajrzyjmy do nich i odpowiedzmy modlitewnym darem swojego serca, oraz wsparciem o jakie misjonarze proszą.
 




 www.domyserca.pl

O domach serca jeszcze na naszej stronie nie pisaliśmy, ale chcieliśmy  tę inicjatywę również polecić.

  Aneta i Sławek 


22.10.2014

"Tajemnica Eucharystii"


  Ania, swoim przedwczorajszym tekstem i Jej słowami, które dodałem wczoraj, przygotowała nas do tego co zaproponowała dla nas Elżbieta.
  Słowa Ani, oraz to, co poleca Elżbieta bardzo się uzupełniają.

   
  Oto słowa Elżbiety:



  Podaję link do  spektaklu  teatralnego  pt. „Tajemnica Eucharystii”  opartym na objawieniach Cataliny Rivas.  Jeśli są osoby, które jeszcze nie oglądały  tego spektaklu, to gorąco zachęcam.    
  Można go obejrzeć, albo pobrać klikając w podany link, dalej w napis plik i pobierz, pobierz mimo to. (Przeglądarka google jest ustawiona na skanowanie tylko plików tekstowych i dlatego nie może przeskanować pliku typu avi i prosi o potwierdzenie.)


  Elżbieta 


Polecamy ten spektakl gorąco.

  Przewartościujmy, uczyńmy godniejszym, nasze podejście do spotkania z Panem Bogiem w Eucharystii.

    
   Aneta i Sławek


    

20.10.2014

Niebo na ziemi. Z Chrystusem w sercu



  
  Błogosławieństwem dla mnie jest, że zdecydowałam się na te modlitewne „dyżury” o godzinie piętnastej...
Mam sporo czasu już po zakończeniu modlitw… i wtedy, chyba tak naprawdę zaczynam swoją modlitwę serca
   
  Świadomość obecności Boga, fizycznej obecności dwa metry ode mnie… powala z nóg… na kolana .. -)
 To nawet trudno sobie wyobrazić… bo na logikę… to spełnienie każdego chrześcijanina, to niebo na ziemi, to przedsmak tego co będzie Tam…
   
  Bo czym różni się modlitwa i trwanie przed Najświętszym Sakramentem tu, od bycia przed Bogiem Tam…
   
   Jeśli mamy świadomość obecności Bożej, Jego wszechmocy, Miłości, Miłosierdzia…, to kaplica, w której jest wystawiony Przenajświętszy Sakrament jest tronem na którym zasiada sam Bóg +

      Ania

 
    W kontekście obecnych słów Ani o bliskości Pana Boga, o Niebie na ziemi, chciałem przytoczyć kilka  wcześniejszych fragmentów Jej słów i powiedzieć, życzyć nam Wszystkim....  


   Umiłujmy Chrystusa w Eucharystii, niech serca nasze będą kochające i  ciągle spragnione bliskości Boga.
  
 Sławek


 Słowa Ani:

  Kiedyś na pewnym seminarium,  ksiądz wziął monstrancję z Najświętszym Sakramentem i każdemu, kto chciał przyłożył do serca i pobłogosławił indywidualnie.
Trochę nogi mi się trzęsły, ale przeżycie niesamowite.

19.10.2014

Pan mój i Bóg mój. Wszysko z Niego i dla Niego.


  W dzisiejszych czytaniach Pan Bóg daje mi wyraźny sygnał, co, a raczej Kto, powinien być dla mnie w życiu najważniejszy.
We fragmencie z pierwszego czytania możemy usłyszeć takie oto słowa.

"Ja jestem Pan, i nie ma innego. Poza Mną nie ma Boga. Przypaszę ci broń, chociaż Mnie nie znałeś, aby wiedziano od wschodu słońca aż do zachodu, że beze Mnie nie ma niczego. Ja jestem Pan, i nie ma innego."

 Kiedy natomiast rozważałam słowa ewangelii, w której Jezus mówi: "Oddajcie więc Cezarowi to, co należy do Cezara, a Bogu to, co należy do Boga", zastanawiałam się co tak naprawdę Jezus chce przez to powiedzieć?

Moje życie, mam dzięki Niemu i tak naprawdę w całości należy do Niego, bo bez Niego mnie by nie było. Wszystko co robię, powinnam oddać Jemu, bo tylko dzięki Niemu jestem zdolna do wykonywania tych wszystkich czynności.
 Moja codzienność, moje dobra... dzięki komu to mam?

18.10.2014

Bł. Ksiądz Jerzy Popiełuszko


  19 października mija 30 lat od męczeńskiej śmierci Błogosławionego Księdza Jerzego Popiełuszki.
  W związku z tą rocznicą chcielibyśmy przypomnieć postać Księdza Jerzego, przez polecenie  ciekawej strony w formie wirtualnego pokoju, w którym po najechaniu kursorem na poszczególne elementy i kliknięciu, można otworzyć np. galerię ze zdjęciami, mapę działalności, czy teksty kazań. Wiadomości z procesu beatyfikacyjnego i inne...

  Błogosławiony Księże Jerzy Popiełuszko, prosimy módl się w potrzebach Ojczyzny naszej, i za nami zgromadzonymi we wspólnocie Modlitwy Wstawienniczej, o potrzebne nam Łaski.

http://xj.popieluszko.pl/

 Aneta i Sławek

17.10.2014

Nauczanie papieży cz. 4 O radości prawdziwej

Nauczanie Papieży drogowskazem … kilka refleksji o radości chrześcijanina…


Liturgia Kościoła między Wniebowstąpieniem, a zesłaniem Ducha Świętego naucza o radości uczniów… o tym, że chrześcijanin powinien być świadkiem prawdziwej radości… prawdziwej bo otrzymanej i przyjętej od Jezusa Chrystusa… radość jest darowana każdemu wierzącemu chrześcijaninowi… taka jest nauka Kościoła Katolickiego.
  Czasem można pomylić wesołość z radością, a one zdecydowanie różnią się od siebie… Można powiedzieć, że radość jest czymś o wiele głębszym i nie wypływa z tego, co zewnętrzne np. okoliczności danej chwili.
Istotną różnicę między radością i wesołością odnajdziemy również w tym, że gdybyśmy chcieli żyć wesołością dłużej, to zamieni się ona w lekkość, powierzchowność, a nawet może stać się brakiem mądrości chrześcijańskiej … ostatecznie może wprowadzić w naiwność, głupotę… bo wszystko może stać się zabawą ...
a Radość jest czymś zupełnie innym… jest darem Pana. Wypełnia człowieka od wewnątrz. To jakby namaszczenie Duchem Świętym. Człowiek radosny jest pewien, że Jezus jest z nami, że Jezus jest z Ojcem.
Jednak niczego nie można zrobić, aby zatrzymać dar radości, sprawić, by radość towarzyszyła nam zawsze… Papież Franciszek stwierdził, że gdyby człowiek chciał mieć radość tylko dla siebie, to ona stopniowo zesłabnie, a w sercu człowieka rozgości się zobojętnienie. Tacy chrześcijanie zdaniem papieża Franciszka mają melancholijną twarz "papryki w occie", zamiast oblicza ludzi radosnych, mających piękne życie.
  Radości nie można zatrzymywać, bo ona musi iść naprzód… Radość jest czymś więcej niż cnotą pielgrzymującą… jest darem podążającym drogą życia z Jezusem… a ta droga głoszenia i przepowiadania Jezusa Chrystusa jest wydłużana i poszerzana właśnie przez dar radości.